Ekosystem DeFi ponownie znalazł się pod ostrzałem hackerów.
19 maja 2026 roku projekt Echo Protocol działający na sieci Monad padł ofiarą jednego z najgłośniejszych exploitów ostatnich tygodni. Atakujący zdobył dostęp do uprawnień administratora i stworzył aż 1000 tokenów eBTC o wartości około 76–77 mln USD praktycznie „z powietrza”.
Choć finalnie realna strata została ograniczona do około 820 tys. USD, cały incydent wywołał ogromne poruszenie w świecie kryptowalut i ponownie uruchomił dyskusję o bezpieczeństwie DeFi, centralizacji kluczy administratora oraz możliwej roli AI w wyszukiwaniu luk bezpieczeństwa.
W tym artykule wyjaśniamy:
• jak wyglądał exploit Echo Protocol,
• dlaczego hacker był w stanie mintować tokeny,
• czym jest eBTC i Monad,
• co oznacza to dla rynku BTCFi i DeFi,
• oraz dlaczego podobnych ataków może być coraz więcej.
Czym jest Echo Protocol i eBTC?
Echo Protocol to projekt z sektora BTCFi, czyli infrastruktury pozwalającej wykorzystywać Bitcoina w ekosystemie DeFi.
Projekt działał między innymi na sieci Monad, nowym blockchainie zgodnym z EVM, który promuje:
• wysoką wydajność,
• parallel execution,
• szybkie transakcje,
• skalowanie aplikacji DeFi.
Token eBTC miał reprezentować syntetycznego Bitcoina wykorzystywanego w aplikacjach DeFi jako collateral lub aktywo płynnościowe.
I właśnie tutaj pojawił się problem.

Jak wyglądał exploit Echo Protocol?
Według analiz on-chain publikowanych przez PeckShield, Onchain Lens oraz analityków bezpieczeństwa DeFi, atakujący przejął kontrolę nad kluczem administratora projektu.
Najprawdopodobniej był to pojedynczy klucz bez odpowiednich zabezpieczeń typu:
• multisig,
• timelock,
• decentralizacja uprawnień.
Po zdobyciu dostępu hacker uzyskał możliwość nadawania sobie roli MINTER.
W praktyce oznaczało to możliwość tworzenia nowych tokenów eBTC bez żadnego pokrycia.
Co zrobił hacker krok po kroku?
1. Mint 1000 eBTC
Atakujący stworzył 1000 tokenów eBTC.
Wartość:
około 76–77 mln USD.
Dla porównania:
przed exploitem całkowita podaż eBTC wynosiła jedynie około 1509 tokenów.
2. Wykorzystanie eBTC jako collateral
Hacker wpłacił około 45 eBTC do protokołu pożyczkowego Curvance jako zabezpieczenie pożyczki.
To pozwoliło mu pożyczyć:
około 11,3 WBTC.
3. Bridge na Ethereum
Pożyczone środki zostały przeniesione przez bridge do sieci Ethereum.
Następnie attacker:
• zamienił WBTC na ETH,
• podzielił środki,
• część przepuścił przez Tornado Cash.
4. Tornado Cash i ukrywanie środków
Według danych on-chain około:
384–385 ETH
trafiło do Tornado Cash.
To odpowiadało wartości:
około 820 tys. USD.
Mimo ogromnego „mintu” projekt zdołał odzyskać kontrolę nad kontraktami i spalić większość wybitych tokenów.
Dlatego:
realna strata była dużo niższa niż medialne 76 mln USD.
Ile naprawdę straciło Echo Protocol?
To bardzo ważne rozróżnienie.
W mediach pojawia się liczba:
76 mln USD.
Ale w praktyce:
nie tyle zostało wykradzione, co wybite bez pokrycia.
Finalna strata wyniosła prawdopodobnie:
około 816–821 tys. USD.
To nadal ogromny problem, ale dużo mniejszy niż pełne 76 mln USD.
Mimo wszystko exploit mocno uderzył w reputację projektu oraz całego sektora BTCFi.
Najważniejsze informacje o exploitcie Echo Protocol
• Projekt: Echo Protocol
• Sieć: Monad
• Typ ataku: kompromitacja klucza administratora
• Wybite tokeny: 1000 eBTC
• Wartość wybitych aktywów: ok. 76–77 mln USD
• Realna strata: ok. 816–821 tys. USD
• Wykorzystany mikser: Tornado Cash
• Dotknięty protokół pożyczkowy: Curvance
• Status: trwa audyt bezpieczeństwa i analiza incydentu
Dlaczego to kolejny alarm dla DeFi?
Najciekawsze w całej historii jest to, że hacker nie musiał łamać blockchaina ani znajdować ultra-zaawansowanego błędu matematycznego.
Wystarczył dostęp do klucza administratora.
I właśnie to pozostaje jednym z największych problemów rynku DeFi w 2026 roku.
Wiele projektów:
• reklamuje decentralizację,
• buduje hype wokół bezpieczeństwa,
• przechodzi audyty smart contractów,
…a jednocześnie nadal posiada centralne punkty krytyczne.
Jeśli pojedynczy klucz może mintować dziesiątki milionów dolarów „z powietrza”, to ryzyko nadal pozostaje ogromne.
Czy AI pomaga hackerom znajdować exploity?
To pytanie pojawia się coraz częściej.
Polski influencer krypto Michał Lewicz zwrócił uwagę, że nowoczesne modele AI mogą znacząco przyspieszać analizę smart contractów oraz wyszukiwanie potencjalnych luk bezpieczeństwa.
Warto jednak zaznaczyć:
nie ma publicznych dowodów, że w tym konkretnym exploitcie użyto AI.
Jednak rzeczywiście:
nowoczesne modele językowe i narzędzia AI potrafią dziś:
• analizować kod Solidity,
• wskazywać słabe access controls,
• symulować możliwe ataki,
• pomagać w fuzzingu,
• automatyzować analizę bridge’y i permission systems.
Dla rynku oznacza to jedno:
zarówno developerzy, jak i hackerzy dostają coraz mocniejsze narzędzia.
Maj 2026 to fatalny miesiąc dla DeFi
Exploit Echo Protocol nie jest odosobnionym przypadkiem.
W ostatnich tygodniach głośno było również o:
• THORChain,
• Verus Ethereum Bridge,
• exploitach bridge’ów,
• problemach z zarządzaniem kluczami,
• atakach na nowe protokoły DeFi.
Nowe sieci i świeże ekosystemy bardzo często stają się celem hackerów, ponieważ:
• kod jest mniej przetestowany,
• infrastruktura jest młoda,
• zespoły działają pod presją hype’u i szybkiego wzrostu TVL.
Co inwestorzy powinni wyciągnąć z tej sytuacji?
1. Wysoki yield = wysokie ryzyko
Nowe protokoły BTCFi i DeFi mogą oferować atrakcyjne możliwości, ale ryzyko nadal jest ogromne.
2. Audyt nie gwarantuje bezpieczeństwa
Audyt smart contractu to tylko jeden element.
Równie ważne są:
• multisigi,
• zarządzanie kluczami,
• monitoring on-chain,
• decentralizacja uprawnień,
• procedury bezpieczeństwa.
3. Bridge’e nadal są jednym z największych zagrożeń
Historia kryptowalut pokazuje, że bridge’e regularnie stają się celem exploitów.
To właśnie tam często znajdują się największe słabe punkty infrastruktury.
4. DeFi nadal dojrzewa
Rynek rozwija się bardzo szybko, ale wiele projektów nadal przypomina bardziej eksperyment technologiczny niż dojrzałą infrastrukturę finansową.
Podsumowanie
Exploit Echo Protocol to kolejny sygnał ostrzegawczy dla rynku kryptowalut.
Choć finalne straty były dużo niższe niż początkowo sugerowały nagłówki, sam fakt możliwości wybicia dziesiątek milionów dolarów w syntetycznym BTC pokazuje, jak kruche potrafią być niektóre projekty DeFi.
Największy problem?
Nie zawsze chodzi o błędy w blockchainie.
Czasami wystarczy jeden źle zabezpieczony klucz administratora.
A wraz z rozwojem AI i automatyzacji analizy kodu podobnych incydentów może pojawiać się coraz więcej.
Dlatego przed inwestowaniem w nowe projekty DeFi warto sprawdzać:
• kto kontroluje klucze admina,
• czy projekt używa multisiga,
• jaki jest poziom decentralizacji,
• oraz czy infrastruktura była testowana w realnych warunkach rynkowych.
Źródła i analiza
Artykuł powstał na podstawie:
- analiz on-chain PeckShield,
- danych Onchain Lens,
- wypowiedzi analityków i komentatorów rynku DeFi,
- oficjalnych komunikatów Echo Protocol,
- aktualizacji sieci Monad,
- doniesień branżowych mediów kryptowalutowych.
Sytuacja jest nadal rozwojowa i możliwe są kolejne aktualizacje.
Zgarnij ZEN PRO za darmo z kodem KBZEN
Jeśli korzystasz z giełd kryptowalut, fintechów i płatności online, sprawdź również ZEN.COM. Z kodem KBZEN możesz aktywować plan ZEN PRO za darmo i wygodniej ogarniać płatności, waluty oraz codzienne zakupy online.



